środa, 3 października 2012

Recenzja pudrów sypkich


Dzisiaj porozmawiamy sobie o pudrach sypkich, które utrwalają nasz makijaż. W swoim dorobku kosmetycznym przetestowałam trzy takie pudry i chciałabym podzielić się z Wami moją opinią na temat właśnie tych trzech produktów.


Pierwszy z nich to produktów z Vichy o wdzięcznej nazwie Dermabled Fixateur Poudre. Puder przychodzi do nas w kartoniku, który zajmuje dosyć dużo miejsca oraz z ulotką, na której rozpisany jest sposób użycia tego pudru. W samym słoiczku mieści się 28g produktu, co uważam za ekonomiczne rozwiązanie. Jest to moje drugie opakowanie tego pudru transparentnego, a pierwsze które miała starczyło mi na okres ok. roku. Z danych technicznych ważna jest również cena. Zauważyłam, że kiedyś była ona nawet bardzo wysoka, jednak teraz możemy zakupić ten puder za 67zł co i tak stanowi dużą kwotę, jednak w porównaniu do 80zł jest różnica. Producent zapewnia, że podkład po zastosowaniu tego pudru będzie matowy i utrzyma się w nienaruszonym stanie przez 16h, nie noszę tak długo makijażu, ale mogę spokojnie powiedzieć, że przez 10h produkt ten daje radę. Pod koniec dnia mogę zauważyć jakieś początki błyszczenia się mojej skóry w strefie T, ale jest to normalne przy mojej mieszanej cerze. Ważne dla mnie jest również to, że puder ten nie zapycha moich porów na skórze i nie bieli skóry po zastosowaniu. Puder ten nie posiada żadnego zapachu, dzięki czemu jest hipoalergiczny.

Drugi produkt pochodzi z szafy My Secret i nazywa się Loose Powder Transparent. Jest go 12g, a sam produkt  również jest drobniutko zmielonym proszkiem w kolorze cielistym o lekkim przyjemnym zapachu. To, że puder ten w opakowaniu ma taki cielisty kolor w żadnym stopniu nie wpłynie na kolor naszego podkładu, bo w rzeczywistości puder ten na twarzy staje się transparentny. Po zastosowaniu tego pudru osiągnęłam ładny mat na buzi, jednak w okolicach godziny 12:00 potrzebne mi były drobne poprawki. Jednym poważnym minusem którego zauważyłam jest to, że jeśli zdarzyło mi się nałożyć zbyt dużo tego produktu to po pewnym czasie mój podkład się ważył w niektórych miejscach, jednak nie zdarzało się to na tyle często żeby przestał mi się podobać ten kosmetyk. Co do ceny to kosztował mnie on 9zł, co uważam za cenę śmieszną, jak za puder tak dobrej jakości. Puder ten również czasami był widoczny na buzi, ale to również nie w jakimś poważnym stopniu. Jeśli chodzi o wydajność to starczył mi on na jakieś cztery miesiące. Ważne także jest to, że bardzo ciężko dostać go w mojej Naturze. Co wybiorę się na przechadzkę po sklepie to puder ten jest wysprzedany, co może świadczyć o popularności tego kosmetyku.

Ostatnim transparentnym pudrem testowanym przeze mnie był Essence Fix & MattTranslucent Loose Powder. Produkt ten zadziwiająco przypominał mi puder z Vichy. Również jest to biały, drobniutko zmielony proszek, który daje ładny matowy efekt. Jest go w opakowaniu 15,5g a mi przy codziennym stosowaniu wystarczył na pół roku. Kosztował mnie 15zł, czyli cena nie była taka zła. Zauważyłam jednak dwa minusy tego produktu. Pierwszym z nich jest fakt, że lekko przesuszał skórę twarzy. Myślę, że takie zachowanie nie zadowoliłoby osoby ze skórą suchą. Drugi minus dostrzegłam, gdy zbyt dużo nałożyłam tego produktu na twarz. Wtedy widoczny był lekki biały film na mojej skórze, co nie wyglądało zbyt ciekawie.

Podsumowując wszystkie omawiane przeze mnie pudry transparentne są godne polecenia. Żaden z nich nie był na tyle zły żebym komuś odradziła jego zakup. Jednakże moim ulubieńcem w kwestii pudrów utrwalających będzie produkt z Vichy. Głównie dzięki temu, że spełnił moje wszystkie wymagania, którymi kieruje się szukając pudru idealnego dla siebie. Czy znacie jeszcze jakieś fajne pudry transparentne? 

Paulina

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz